IMGP2704

Trójwarstwowy sernik czekoladowy i jak walczyć z internetowymi oszustami?

Trochę musieliście poczekać na kolejny wpis, ale jestem pewna, że Wasza cierpliwość została odpowiednio wynagrodzona kolejnym już przepisem na sernik. Uwaga ! Będzie bardzo czekoladowo ! Osobom, które nie kochają czekolady zdecydowanie odradzam pierwszą część wpisu. A wszystkim Mamom, szczególnie Mojej, życzę wszystkiego co najlepsze i najsmaczniejsze !

Przygotuj:

Ciasto:
200 g kruchych czekoladowych ciasteczek (u mnie ciastka orzechowe „Hit”)
50 g masła

Masa serowa:
1 kg sera trzykrotnie mielonego
5 jajek
3 łyżki mąki ziemniaczanej
170 g  cukru  (dałam tyle, bo mój ser był jakiś taki kwaśny)
100 g ciemnej czekolady
100 g mlecznej czekolady
100 g białej czekolady

1. Czekolady (każdą osobno) roztapiamy w kąpieli wodnej (nie róbcie tego w garnku, bo spali się Wam i nic z nią nie da się już zrobić), a następnie studzimy.

2. Roztopione masło łączymy z dokładnie porozbijanymi tłuczkiem ciastkami (możemy je także zmiksować w malakserze). Następnie masę wykładamy na torownicę o wymiarach ok. 26 cm średnicy, wyłożoną papierem do pieczenia.  Całość ugniatamy łyżką i wkładamy do lodówki.

3. Miksujemy ser, do którego stopniowo dodajemy cukier i mąkę. Następnie do masy dokładamy po 1 jajku i całość miksujemy na niskich obrotach do połączenia się składników.

4.Przygotowaną masę dzielimy na 3 części : do każdej z nich dokładamy inny rodzaj czekolady. Na spód wylewamy białą warstwę, następnie tą z mleczną czekoladą, na górze zaś z gorzką.

5. Pieczemy w temperaturze 180 st. C przez 15 minut, a następnie przez 90 minut w temperaturze 120 C. Gdy ciasto jest wystudzone, polewamy czekoladą.

*rada: by uniknąć nieestetycznych pęknięć na serniku wystarczy do piekarnika na sam dół postawić naczynie żaroodporne wypełnione wodą. To naprawdę działa !

IMGP2711 IMGP2714 IMGP2707

Inspiracja

Z zagadnień prawnych…

Zapewne każdemu z Was zdarzyło się zakupić coś w internetowym sklepie albo skorzystać z usług jednego z wielu portali aukcyjnych. Mam nadzieje, że nie każdemu, ale pewnie części z Was te zakupy nie wyszły na dobre, a już z pewnością dobrze nie wspomina ich Wasz system nerwowy. I o tym dziś słów parę, dosłownie w telegraficznym skrócie.

Co zrobić gdy otrzymam towar wadliwy?

Wyjścia są dwa : albo odstępuję od umowy zawartej na odległość (mam na to 10 dni od dnia otrzymania towaru) albo korzystam z uprawnień przysługujących mi na podstawie ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i zgłaszam niezgodność towaru z umową.

Pierwsza z czynności skutkuje tym, iż umowa uznana jest za niezawartą, a wszystko co strony sobie wcześniej świadczyły podlega zwrotowi. A zatem sprzedawca zwraca Ci pieniądze uiszczone za towar, a ty go odsyłasz i sprawa się kończy. Aby skutecznie złożyć oświadczenie o odstąpieniu wystarczy, że w przepisanym 10-dniowym terminie wyślesz sprzedawcy wiadomość email, bowiem ustawa nie wymaga żadnej szczególnej formy dla tego oświadczenia. Oczywiście najlepiej jeśli wyślesz ją listem poleconym za zwrotnym poświadczeniem odbioru, tak jest najbezpieczniej, aczkolwiek zwykła wiadomość e-mail (dla bezpieczeństwa pozostaw sobie jej kopię) również spełni swe cele.
O korzystaniu z drugiego rodzaju uprawnień już pisałam, więc odsyłam Was to tego wpisu.

Ale miało być przecież o prawie karnym, a zatem przechodzimy do kryminalnego wątku.

Co zrobić jeśli sprzedawca nie wysyła nam towaru, nie odpowiada na nasze e-maile, nie odbiera telefonów?

Tutaj zaczynają się poważniejsze problemy, które rozwiązać najskuteczniej mogą organy ściągania, bowiem dysponują odpowiednimi do tego środkami.

1. Początkowo pomocy szukać możemy u administratora portalu/ strony. Z doświadczenia jednak wiem, że działania te przynoszą kiepskie rezultaty. Niemniej jednak zalecam rozpoczęcie od zgłoszenia problemu właściwym osobom administrującym stroną. Jeśli przedsięwzięte przez Ciebie kroki nie przyniosą skutku, przejdź do punktu 2.

2. Jeśli padłeś ofiarą oszustwa, po pierwsze i najważniejsze: nie odpuszczaj. Większość nieuczciwych przedsiębiorców tylko na to czeka, i zaciera ręce na myśl o tym, ile to osób udało im się naciągnąć.
Pamiętaj, że zawsze warto walczyć o swoje prawa. Oczywiście należy to robić w sposób kulturalny, aczkolwiek stanowczy. Nieważne czy stawka idzie o drobne czy większe sumy, sama batalię z przedsiębiorcami rozpoczynałam od spornego 1,5 zł, bo tyle właśnie wynosiła różnica między ceną na produkcie, a ceną wybitą na kasie fiskalnej.
Całkiem inaczej spojrzymy na problem, gdy taką dość niepozorną kwotę pomnożymy razy 100, albo 1000 w podobny sposób naciągniętych klientów. I czy nadal uważasz, że nie warto walczyć z nieuczciwym przedsiębiorcą?

Ale wracając do oszustów.
Często przeglądając akta spraw sądowych, w tym zeznania złożone przez pokrzywdzonych, czy też korespondencję e-mailową stanowiącą załącznik do protokołu przesłuchania, napotykam się na informacje wymieniane między innymi pokrzywdzonymi przez tożsamy podmiot. Pokrzywdzeni, którzy chcą odzyskać swoje pieniądze, za wszelką cenę próbują połączyć swoje siły, tak by łączna wartość poniesionych przez nich szkód wyniosła powyżej 420 złotych (aktualnie to granica oddzielające pewne typy wykroczeń od tożsamych przestępstw. Spotkamy się z tego typu konstrukcją np. przy kradzieży, uszkodzeniu mienia, paserstwie). Takie myślenie wynika wprost z nieznajomości prawa karnego, bowiem oszustwo nie należy do czynów przepołowionych, a zatem dla jego istnienia jako przestępstwa nieważna jest wartość poniesionej przez jednostkowego pokrzywdzonego szkody. Ustawodawca wyszedł, chyba z słusznego przekonania, iż jest to czyn o takim stopniu społecznej szkodliwości, iż każdorazowo jego sprawca odpowiada za przestępstwo. A więc nie ma mowy o jakimkolwiek uzależnieniu istnienia tego typu czynu zabronionego od wartości szkody.

Co więc robimy, gdy wcześniejsze kroki nie przyniosły skutków?

Zawiadamiamy Policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Możemy to zrobić pisemnie bądź ustnie. W pierwszym przypadku funkcjonariusze najpewniej wezwą nas w celu przesłuchania, stąd polecam drugi ze sposobów. Dzięki osobistemu stawieniu się w jednostce Policji, zaoszczędzimy sporo czasu i możemy liczyć na szybszy finał naszej sprawy. Zgłaszając się na posterunek Policji warto mieć ze sobą dokumenty dotyczące zakupionego przez nas towaru takie jak: potwierdzenia generowane przez serwisy aukcyjne, korespondencję e-mailową z naszym nieuczciwym kontrahentem, potwierdzenie dokonania przelewu bankowego.

Co się dzieje po złożeniu przez nas zawiadomienia?
Prokurator na wniosek funkcjonariuszy Policji zwróci się do operatora sieci internetowej o wskazanie komu był w danym momencie przypisany określony numer IP, a potem zgodnie z otrzymaną odpowiedzią, policjanci podejmą kolejne niezbędne kroki w celu ustalenia sprawcy. Nie łudźmy się, w sieci nikt nie jest anonimowy, a odpowiednie organy mają środki umożliwiające zidentyfikowanie większość przeciętnych użytkowników. To także uwaga dla tzw. „hejterów”, bowiem fakt iż nie podpisują się pod swymi obraźliwymi komentarzami nie oznacza, że nie da się ich zidentyfikować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s