IMGP2521

Gęste tłumaczenia i sernik z mlekiem.

No to nadszedł czas na gęste tłumaczenia.

Przyznaję się do wszystkich zarzucanych mi czynów w szczególności do zaniedbywania bloga poprzez czasowe zaniechanie jego prowadzenia, a także do uszczuplenia zasobów blogosfery poprzez niepublikowanie żadnych nowych przepisów, nadto do przerwania szerzenia kaganka oświaty w zakresie znajomości prawa. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, jedynie tyle, iż nadmiar obowiązków zawodowych oraz szereg innych zobowiązań, skutecznie zmusiły mnie do czasowej rezygnacji z prowadzenia bloga. Proszę o łagodny wymiar kary, najlepiej coś w zawieszeniu.

No, to skoro mea culpa mamy już za sobą, czas przejść do sedna. Moja aktualna praca jest tak absorbująca, że niewiele czasu pozostaje mi na inne zajęcia z nią niezwiązane. Do tego dochodzą dość istotne zmiany w życiu prywatnym, ale o tym kiedy indziej. Dodatkowo, sezon zimowy nie sprzyjał robieniu dobrych jakościowo zdjęć, co miało niebagatelny wpływ na liczbę publikowanych postów i ogólny spadek motywacji. Były też momenty zwątpienia w me kulinarne zdolności, a zatem i w sens prowadzenia bloga.

Ale, ale, koniec z tym lenistwem i zabieramy się do pracy Rodacy! Krótko i w żołnierskich słowach : blog prowadzony będzie nadal, choć nie ma co liczyć na codzienne wpisy. Myślę, że wpis na tydzień lub dwa tygodnie, to w moim przypadku realny scenariusz. A zatem zapraszam ponownie do śledzenia bloga.

Na odkupienie swych win, proponuję Wam przepis na wyjątkowy sernik z mlekiem. To najdelikatniejszy sernik jaki w życiu jadłam, a jadłam ich sporo, jako że jestem wielkim sernikomaniakiem. A w drugiej części znów bezlitośnie wytkniemy błędy twórcom polskich seriali.

Przygotuj:
Ciasto
2 szkl mąki
190 g margaryny/masła
4 żółtka
4 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:
1100g półtłustego sera twarogowego mielonego
2 ½ szkl zimnego mleka
3 żółtka
3 jajka
1 szkl cukru
½ szkl oleju
2 opak.budyniu śmietankowego

Dodatkowo: 4 białka, ½ szk.cukru pudru, ½ szkl. wiórków kokosowych

1. Z podanych składników zagniatamy ciasto, wykładamy nim wysmarowaną blachę o wymiarach ok.25 x 36 cm.
2. Ser mielimy trzykrotnie, następnie miksujemy z żółtkami, jajkami. Dodajemy budynie, cukier i mleko. Na końcu wlewamy olej.
3.Masę serową (która będzie bardzo płynna, ale właśnie taka ma być) wylewamy na ciasto i całość pieczemy w temp. 200 C przez 40min.
4.Po tym czasie wylewamy na ciasto ubitą pianę z białek, do której pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Gdy piana będzie już sztywna, dodajemy wiórki, których już nie miksujemy.
5.Powtórnie wkładamy ciasto do piekarnika i pieczemy jeszcze ok.25 min.

IMGP2523

IMGP2524

Z zagadnień prawnych…

I jak to jest z tymi serialami ? Zupełnie odmiennie niż w rzeczywistości, stety czy niestety.

Zaczynając od niezbędnych podstaw:
1. Kolory żabotów w togach uczestników postępowania mają kapitalne znaczenie i nie można sobie nimi dowolnie żonglować. W jednym z seriali, podobno prawniczych, (podobno, bo z sezonu na sezon serial, który początkowo zapowiadał się całkiem dobrze, z punktu widzenia merytorycznych kwestii, obecnie swym poziomem zbliża się do przestrzeni podłogi) sędzia przewodniczący nosi togę koloru niebieskiego, i ja się pytam jak to możliwe? Od kiedy to radca prawy zakłada łańcuch i wymierza sprawiedliwość, no chyba że coś mi umknęło, może jakaś kolejna nowelizacja czy coś. W każdym razie ja na sali sądowej nigdy sędziego w niebieskim żabocie nie zobaczyłam, i śmiem twierdzić, że nie zobaczę.

Według stanu mojej wiedzy kolory żabotów prezentują się następująco:
a) fioletowy- noszą sędziowie i ławnicy
b) czerwony- prokuratorzy
c) zielony- adwokaci
d) niebieski- radcowie prawni
e) błękitno szary- radcy Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa
f) biało-czerwony- sędziowie Trybunały Konstytucyjnego.
Żadne odstępstwa od tego nie są możliwe, a scenarzystom serialu proponuję zainwestować w nowe togi, ewentualnie przefarbować ten niebieski żabot na fiolet, wtedy będzie dobrze.

Jeśli już jesteśmy przy kolorach, to wyjaśnimy od razu drugą z kwestii. Kolory widniejące na teczkach akt sądowych. I tu znów uwaga do osób odpowiedzialnych za scenografię: jeśli rozpoznajemy sprawę karną na stole sędziowskim powinny leżeć teczki z czerwonym paskiem. Oczywiście istnieje możliwość, że podczas rozprawy karnej pojawią się zielone teczki, ale do takiej sytuacji dojdzie wtedy, gdy sąd ujawni na rozprawie, zaliczając w poczet materiału dowodowego, akta innej sprawy cywilnej, bądź to toczącej się, bądź już prawomocnie zakończonej, która w jakiś sposób pozostaje w związku z tą rozpoznawaną przez niego sprawą karną.

Coś zaś tyczy się kontaktów między stronami procesowymi, to ta kwestia wymaga szerszego omówienia. Zupełnie obcy i nie znajdujący potwierdzenia w rzeczywistości jest zwyczaj utrzymywania ścisłych kontaktów obrońców z prokuratorami, oczywiście w związku ze sprawą w której oni występują, co innego kontakty prywatne, w te nie wnikam. Ot, taki przykład pierwszy z brzegu, w ostatnim z odcinków Prawa Agaty, pani mecenas spotkała się z prokuratorem, oczywiście poza salą rozpraw. W spotkaniu tym uczestniczyła także oskarżona i (o zgrozo!) świadek występujący w sprawie. Na spotkaniu tym pani mecenas przedstawiła dowody na niewinność swej klientki, co miało skłonić prokuratora do odstąpienia od oskarżenia. Wszystko ładnie, pięknie, ale postępowanie karne było już na etapie sądowym, a osoby piszące scenariusz odcinka najwyraźniej nie znały treść art. 14 § 2 kpk, który stanowi, iż odstąpienie oskarżyciela publicznego od wniesionego aktu oskarżenia nie wiąże sądu. Co to oznacza? To, że nawet jeśli w toku postępowania sądowego, prokurator zorientuje się, że wniesiony akt oskarżenia nie ma podstaw, bowiem oskarżony jest niewinny, nie może swoim działaniem skutecznie zakończyć postępowania, bo na tym etapie takie decyzje pozostają w gestii sędziego. A zatem, nawet bierna postawa oskarżyciela publicznego nie wpływa na sposób prowadzenia procesu przez sąd, w szczególności odstąpienie od oskarżenia nie wiąże się z wydaniem przez sąd jakiegokolwiek rozstrzygnięcia kończącego postępowanie np. w przedmiocie jego umorzenia. To co zrobiła pani mecenas, po pierwsze było niewłaściwe z punktu widzenia zasad wykonywania zawodu, po wtóre zaś było absolutnie bezcelowe, gdyż nawet gdyby prokurator podzielił jej stanowisko, miałby związane ręce, albowiem na tym etapie postępowanie i tak byłoby kontynuowane przez sąd.

Powyżej zasygnalizowałam te najważniejsze, rażące wręcz uchybienia, które prezentują nam seriale. Piszę to wszystko przede wszystkim po to, by traktować tego typu seriale z dużym przymrużeniem oka. Być może ideą było przybliżanie obywatelom zasad działania wymiaru sprawiedliwości, ale z biegiem czasu zaczynam dostrzegać jedynie negatywne skutki tego typu uświadamiania społeczeństwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s