Recenzja książki, czyli czas na absolutny relaks.

Dziś przedstawię Wam mój nowy nabytek. Mowa o książce Micheli Neri „Przekąski. Wyśmienite przepisy na zdrowe życie”. Wzbogaciła ona moją, powstającą od jakiegoś czasu, kolekcję książek kulinarnych. Książki i gadżety związane z kuchnią to rzeczy, które zbieram z niezwykłą wręcz przyjemnością, książka albo gadżet to zawsze z mojego punktu widzenia trafiony prezent (zapewne po tym oświadczeniu znajomi nie będą mieli już problemu z zakupem odpowiedniego dla mnie prezentu :)). Nieważne czy grube, czy w twardych oprawach, autorstwa sławnego szefa kuchni czy też tego mniej, ważne żeby książka nadawała na tych samych falach co ja (gorzej tylko, że miejsce na półce w niepokojący sposób się kurczy).

Czytaj dalej

Reklamy

Czerwone naleśniki z diabelskim farszem i co można zrobić ze spadkiem.

W pierwszej wersji naleśniki miały być zielone, ale w lodówce zabrakło zielonego składnika. Był za to składnik o barwie czerwonej, więc z zielonych, wyszły czerowne,a może jednak pomarańczowe, ale na pewno z diabelsko ostrym farszem.

Czytaj dalej

Kurczak w sosie z gorgonzoli i komu przysługuje „becikowe”.

Z okazji przypadającego dziś Dnia Matki proponuję przygotować dla naszych Mam coś specjalnego, jednocześnie szybkiego i prostego. Przygotowanie tego dania nie zajmuje więcej niż 30min, a oszczędzony w ten sposób czas, warto spędzić z bliskimi nam osobami.

Czytaj dalej

Ciasto szczęścia zwane chlebkiem watykańskim.

Ciasto szczęścia lub chleb watykański. Pod takimi nazwami znany jest prezentowany dziś wytwór cukierniczy. Osobiście uważam, że bliżej mu jednak do ciasta z uwagi na składniki, które odbiegają od tych używanych do wypiekania pieczywa. Jakby tego nie nazywać, ciasto ma ponoć magiczne właściwości spełniania życzeń i przynoszenia szczęścia. Jeszcze nie doświadczyłam tej tajemnej mocy, ale z pewnością mogę stwierdzić, że ciasto jest przepyszne, a jego smak zupełnie odbiega od znanych mi wypieków.

Czytaj dalej

Kruche ciasteczka ze słonecznikiem oraz recenzja produktów.

Dziś na blogu pierwsza recenzja. Firma, której produkty właśnie testuję nie jest mi obca, bardzo często jej produkty trafiały i trafiają do mojego koszyka podczas zakupów. Tym bardziej ucieszyła mnie propozycja, jaką złożyła mi przedstawicielka firmy. Owoce współpracy będziecie mogli oglądać na blogu. A jak widzicie trochę tego do testowania jest, więc do dzieła.  Testowanie zaczynamy od kruchych ciasteczek ze słonecznikiem.

Czytaj dalej